Zmarła uczennica naszej szkoły Laura Arndt.

Z wielkim żalem informujemy, że w czwartek, dnia 12.11.2015r. zmarła uczennica naszej szkoły Laura Arndt. Pogrzeb Laury odbędzie się w poniedziałek 16.11.2015r. o godzinie 14/00 na nakielskim cmentarzu.

Laura była uczennicą klasy 1c Technikum kształcącego w zawodzie technik ekonomista. Osobiście  w lipcu br zawitała do naszej szkoly ze swoim Tatą i przyniosła podanie. Bardzo chciała uczyć się w Staszicu. W ostatnim tygodniu wakacji stan zdrowia Laury zdecydowanie się pogorszył. Od tego czasu do końca pozostała w szpitalu, gdzie lekarze czynili wszystko co w ich mocy, aby Ją  uratować. Wszystko wskazywało na to, że się uda.  Niestety – los chciał inaczej. Laura nigdy nie zasiadła w swojej ławce, nigdy nie przywitała się ze swoimi koleżankami i kolegami, nie napisała żadnego sprawdzianu. A mimo to była z nami cały czas. Była w naszych sercach, w naszej pamięci, w naszych o Niej rozmowach i naszych modlitwach. Wszyscy, a zwłaszcza uczniowie Jej klasy oraz wychowawca Pani Joanna Betscher, Ksiądz Michał Zawartowski, a także dyrekcja szkoły, nauczyciele, pracownicy oraz uczniowie pozostałych klas i rodzice uczniów – do końca mieliśmy nadzieję, że uczennica z numerem 1 w dzienniku  – odpowie : “obecna”.  Nie mogliśmy bywać w szpitalu, ale nieustannie były tam nasze serca. Klasa 1c nagrała filmik i miała nadzieję, że i on przyczyni się do tego, aby Laurę obudzić. Nie obudził … choć Laura zdążyła go zobaczyć jeden raz.

Dzisiaj wiemy, że pomimo, iż Laura nie biegała po korytarzach naszej szkoły – była z nami cały czas i my byliśmy z Nią. Kontaktując się z Rodzicami Laury przekazywaliśmy Jej wyrazy wsparcia, a Jej Rodzice przekazywali nam wiadomości o stanie Jej zdrowia, a na koniec dużo opowiadali o swojej Ukochanej Córeczce.

Laura była niezwykle żywiołową, wesołą i pogodną osobą. Chorowała od dziecka, ale przez nikogo nie była nigdy traktowana jak osoba chora. Uczestniczyła we wszystkich rozmowach z lekarzami. Już jako ośmiomiesięczne dziecko biegała i mówiła całymi zdaniami. Otoczona zawsze dużą grupą koleżanek i kolegów bawiła się z nimi na podwórku i zapraszała do domu. Laura wyjeżdżała na wycieczki autokarowe. Z rodzicami jeździła samochodem w góry i nad morze. Bywała zagranicą. Dwa lata temu sama, bez Rodziców pojechała na autokarową wycieczkę do  Londynu. Tam zupełnie sama chodziła po Londynie, zwiedzała zabytki i robiła w sklepach zakupy. Przede wszystkim lubiła kupować sobie modne i wesołe buty. W 2009r. Laura założyła Stowarzyszenie Alba Julia, czyli Stowarzyszenie Pacjentów z chorobą, z która sama się zmagała. Prezesem Zarządu Stowarzyszenia została P.dr Agnieszka Wojtkiewicz, a Wiceprezesem  mama Laury – Pani Hanna Arndt. Był czas, kiedy Laura uczestniczyła we  wszystkich sobotnich i niedzielnych spotkaniach Stowarzyszenia.

W domu Laury – niezliczona ilość zdjęć pokazuje Jej żywiołowy temperament, poczucie humoru, wyjazdy i  zabawy oraz Jej liczne grono przyjaciół. Wychowawczyni ze szkoły podstawowej mówi o Laurze jako o przesympatycznej uczennicy, która chętnie się uczyła i równie chętnie bawiła.

Wydaje się, jakby od początku Laura chciała ten krótki czas swojego życia przeżyć “na pełnych obrotach” i chyba Jej się to udało.

Lauro – już 24 października br. lekarze dawali Ci kilka godzin życia, a Ty walczyłaś. Próbowałaś pokonać chorobę, a kiedy to się nie udało – jeszcze 19 dni żegnałaś się z Rodzicami, z najbliższymi- oraz z nami. Jesteśmy Lauro dumni, że zechciałaś być naszą szkolną koleżanką. Dałaś nam serce, dałaś nam lekcję tego jak walczyć o życie i jak z niego korzystać. Dałaś nam sposobność do tego, abyśmy mogli wspierać Cię modlitwą i szczerymi życzeniami powrotu do zdrowia. Dałaś nam możliwość, abyśmy stawali się lepsi i umieli dostrzegać to, co naprawdę ważne w życiu.  Dziękujemy Ci Lauro za wszystko z całego serca.

… “Pełno nas, a jakoby nikogo nie było:

Jedną maluczką duszą, tak wiele ubyło.”

(Jan Kochanowski)